Category: Opowiadania


Blitz

Witam.  Mam do zaprezentowania wpisujące się w formę cyberpunku opowiadanie mojego autorstwa.  Jeśli nie obchodzi cię przenudny wstęp,  opuść go i po prostu kliknij w link do pliku pdf z tekstem.

Opowiadanie „Blitz” zostało wyróżnione w 6. Międzynarodowym Festiwalu Opowiadania i to właśnie dzięki niemu wziąłem udział w warsztatach i w ogóle samym festiwalu. Przedstawia losy uzależnionego od Internetu i całkowicie oderwanego od rzeczywistości chłopaka. Ukazuje także w nieco przekrzywionym zwierciadle strukturę społeczną współczesnej sieci – szczególnie dobrze widoczną w rozmaitych grach MMO – jej dziwne podziały i hermetyczne gangi, jakie tworzą się by rywalizować o wirtualne dobra. A wszystko to podane w fantastycznonaukowej, nieco cyberpunkowej konwencji.

View full article »

Człowiek w garniturze wygląda inteligentnie.

-Tak jest,  proszę pana – sprzedawca mówił coraz głośniej – w dowolnym rozmiarze. Co jeszcze lepsze – będą tyły bądź chudły razem z panem!

Andrzej podniósł rękaw oferowanego garnituru i przyjrzał się z bliska tkaninie. Ładny szary kolor, w delikatne prążki, powierzchnia przyjemna w dotyku. Był już prawie zdecydowany.

- I to nie wszystko – tokował dalej straganiarz – nasza odzież jest termoaktywna, samoczyszcząca i ma duży zakres rozmiarowy, sam pan zobaczy. Tylko 250 euro! W butikach przy placu trzech krzyży musiałby pan zapłacić przynajmniej 6 razy tyle! Pewnie, to nie jest Hugo Boss, ale będzie pan wyglądał znakomicie – gwarancja na przypływ/odpływ obejmuje trzy lata. Za 250 euro. – Ostatnie zdanie prawie sylabizował, punktując rytmicznie każdą zgłoskę waleniem dłoni o kontuar swojego składanego straganu.

View full article »

Opowiadanie z sektora pięć

:: Dzień jak co dzień

Dzisiejszy słoneczny dzień poskromiła wielka deszczowa chmura, która ogarnęła cały sektor mieszkalny wraz z dystryktem handlowym. Litry wody zaczęły lać się z nieba jakby było co najmniej pęknięte w pół. Josh spojrzał za okno. Wcale nie dziwiło go to, że ludzie mimo ogromnych kałuż i kującego zimnego wiatru zajmowali się swoimi sprawami. Mieszkał w piątym sektorze mieszkalnym, nad morskim. W skrócie SN/5. Zaraz obok leżał nie za duży dystrykt handlowy który w zupełności wystarczał mieszkańcom. W dzisiejszym świecie nazwy miast były nieużyteczne. Przynajmniej połowa świata była podzielona na sektory. Tutejszy rząd uznał, że tak będzie łatwiej. Josh odszedł o krok i zasłonił żaluzje. Miał dosyć codzienności i tych szarych mróweczek sterowanych przez system. Zawszę uważał, że to co stworzyły dzisiejsze głowy państw doprowadzi do niezgody. Czuł się z tym jakby szybował wysoko ponad zwykłym szarym człowiekiem i dawał mu ciche znaki aby wreszcie przejrzał na oczy. Niestety nic jeszcze nie udało mu się dokonać. Często myślał jakim jest człowiekiem. Czy jest za młody? Miał przecież dopiero dwadzieścia trzy lata.

View full article »