Aż się dziwię, że nie ma jeszcze na forum wątku na ten temat.
Z ostatniej chwili -
TPB sprzedane---
Nie wiem jak was, ale mnie coraz większy szlag trafia w miarę jak czytam kolejne newsy w tej sprawie...
Najbardziej irytujące jest chyba to obłudne gadanie przedstawicieli wytwórni o obronie artystów i ich praw - chyba nikt nie ma złudzeń że w hierarchii przemysłu fonograficznego artysta jest na samym dole i w zasadzie zadowala się resztkami - podobno z tych 50zł za oryginalną płytę wykonawca dostaje 5 (słownie pięć).
Kilka dni temu była sprawa (
link) samotnej matki czworga dzieci z USA, której sąd dowalił karę w wysokości 2 milionów zielonych za to że (podobno pierwszy raz w życiu) ściągnęła z netu 24 utwory muzyczne. W odpowiedzi na taki wyrok przedstawicielka jakiejś wytwórni stwierdziła że jest zadowolona z werdyktu i dumna że "sprawczyni została należycie ukarana" (czy jakoś tak) - w zasadzie nie wiem jak to skomentować, zachowując uprzejmy ton...
---
whaddya think?
